Raz quilling, raz decoupage, raz karteczki, raz włóczka.
Znalazłam wreszcie sposób na uporządkowanie poprzez stworzenie efektownej dekoracji z moich motków. Obraz jest żywy. W zależności jakiej włóczki używam, raz przybywa, raz ubywa motków. Nie ma kiedy się zakurzyć.
Dla ciekawych, zawieszone na mini wieszaczkach.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz